Od czego się zaczęło...
Miałam 11 lat, w domu pojawił się pierwszy komputer. Internet należał jeszcze wtedy do historii rodem z science-fiction. Pierwszym programem, którym się bawiłam - z marnymi skutkami - był Paint. Niestety rysunek nigdy nie był moją mocną stroną, natomiast od najmłodszych lat byłam zafascynowana makijażem. Wszystkie uśmiechnięte panie z okładki "Krzyżówek" Technopolu, które namiętnie rozwiązywała moja Mama, miały domalowane długopisem rzęsy, pomalowane usta, czasami nawet rumieńce na policzkach. Wyglądało to dość groteskowo, bo wszystko rysowałam czarnym albo granatowym długopisem, tak, żeby było lepiej widoczne. Tak się zaczęła przygoda z makijażowymi przeróbkami.
Cudem wtedy zdobyty przez kuzyna, czysta rewelacja - można było do niego wgrać swoje zdjęcie i przymierzać dziesiątki fryzur, kolorów włosów, szminek, cieni, itp... Teraz programy tego typu są ogólnie dostępne, wystarczy wpisać "virtual makeover" do wyszukiwarki, ale dla mnie wtedy to był szał ;) Spędzałam z tym programem długie godziny i coraz bardziej podobały mi się efekty, jakie może dać odpowiednia fryzura i makijaż.Cosmopolitan Virtual Makeover 2 - mój pierwszy program do przerabiania
GIMP, czyli zabawa na poważnie
Pierwsze kroki były dość trudne, ale ponieważ obsługi komputera musiałam nauczyć się sama metodą prób i błędów, to samo zrobiłam z Gimpem. Nieocenioną pomocą okazało się oficjalne polskie forum programu - www.gimpuj.info, kopalnia wiedzy i tutoriali, którą polecam każdemu, kto chciałby się nauczyć obsługi tego programu.
Moje pierwsze przeróbki ograniczały się do zmiany balansu kolorów i kontrastu, poniżej jedna z moich pierwszych prac:
Od moich pierwszych zabaw minęło już sporo czasu, a ja staram się w miarę możliwości nadal rozwijać. Nie zawsze mam na to tyle czasu, ile bym chciała, ale jakoś sobie radzę.
Następnym razem postaram się opowiedzieć trochę więcej o tym, dlaczego przerabiam zdjęcia, gdyż wbrew pozorom moje motywacje są złożone ;), napiszę też parę słów o "narzędziach", które bardzo mi pomagają.
Do zobaczenia.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz